
Spowolnienie na rynku mieszkaniowym i biurowym nie ominęło Wrocławia, choć różnie objawiało się u poszczególnych deweloperów. Jeżeli chodzi o segment mieszkaniowy, to dobrze zdefiniowane produkty - w ciekawych lokalizacjach i o rozsądnej cenie, sprzedawały się nawet w okresie dekoniunktury. Dla przykładu w osiedlu Centauris, którego realizacja etapu I właśnie ruszyła, w niecały rok udało nam się sprzedać prawie połowę lokali o zróżnicowanej cenie (od 6 000 do 12 000 zł / m. kw.).
Nie wszystkie jednak inwestycje mogły się taką sprzedażą pochwalić. Ostatnio obserwujemy lepszą dostępność kredytów, a co za tym idzie - większy optymizm klientów i wzmożone zainteresowanie rynkiem (również produktami luksusowymi). Nieco inaczej jest na rynku biurowym. Tutaj praktycznie od IV kwartału 2008 można obserwować wyczekiwanie. Nieprzerwanie trwają renegocjacje czynszów, sporadycznie najemcy przenoszą się do nowych lokalizacji, pomimo że zaproponowano im warunki dużo korzystniejsze od dotychczasowych. Niemniej w tym czasie deweloperzy optymalizowali produkt, uzyskiwali decyzje administracyjne i...mozolnie komercjalizowali projekty. Równolegle najemcy czekali, aż sytuacja rynkowa ustabilizuje się i raczej skupiali się na renegocjacji czynszów niż na planowaniu przeniesienia swoich biur do nowych siedzib. Jednakże warto zauważyć, że od kilku miesięcy na rynku pojawia się więcej konkretnych zapytań, co pozwala sądzić, że część z nich ma szanse zakończyć się podpisaniem umów najmu lub przynajmniej listów intencyjnych.
Jeśli zaś chodzi o nowe lokalizacje, niewielu deweloperów może pochwalić się spektakularnym sukcesem w pozyskaniu nowych najemców. Wielu ogłasza rozpoczęcie lub wznowienie budowy, ale gros tych zapowiedzi sprowadza się wyłącznie do prac przygotowawczych, czyli ogrodzenia placu budowy, ewentualnie rozbiórki. Jest także grupa deweloperów, która może także pochwalić się pozwoleniem na budowę, ale wciąż brakuje spektakularnej trwającej budowy biurowca na terenie miasta. Najemcy zbierają oferty, ogłaszają przetargi, ale później nie podejmują decyzji ... lub negocjują bez określonego harmonogramu zakończenia tego procesu.
Według naszych prognoz wynika, że rynek wrocławski rośnie znacznie szybciej niż pozostałe aglomeracje miejskie w Polsce - coraz częściej jest postrzegany jako równoważna lokalizacja dla inwestycji nie tylko w stosunku do Warszawy, ale też do innych miast europejskich. Ponadto metropolitarny charakter i plan rozwoju miasta są jego dużym atutem.
Komentarz – Romana M. Meysnera, Członka Zarządu, Dyrektora Operacyjnego Vantage Development
Nie wszystkie jednak inwestycje mogły się taką sprzedażą pochwalić. Ostatnio obserwujemy lepszą dostępność kredytów, a co za tym idzie - większy optymizm klientów i wzmożone zainteresowanie rynkiem (również produktami luksusowymi). Nieco inaczej jest na rynku biurowym. Tutaj praktycznie od IV kwartału 2008 można obserwować wyczekiwanie. Nieprzerwanie trwają renegocjacje czynszów, sporadycznie najemcy przenoszą się do nowych lokalizacji, pomimo że zaproponowano im warunki dużo korzystniejsze od dotychczasowych. Niemniej w tym czasie deweloperzy optymalizowali produkt, uzyskiwali decyzje administracyjne i...mozolnie komercjalizowali projekty. Równolegle najemcy czekali, aż sytuacja rynkowa ustabilizuje się i raczej skupiali się na renegocjacji czynszów niż na planowaniu przeniesienia swoich biur do nowych siedzib. Jednakże warto zauważyć, że od kilku miesięcy na rynku pojawia się więcej konkretnych zapytań, co pozwala sądzić, że część z nich ma szanse zakończyć się podpisaniem umów najmu lub przynajmniej listów intencyjnych.
Jeśli zaś chodzi o nowe lokalizacje, niewielu deweloperów może pochwalić się spektakularnym sukcesem w pozyskaniu nowych najemców. Wielu ogłasza rozpoczęcie lub wznowienie budowy, ale gros tych zapowiedzi sprowadza się wyłącznie do prac przygotowawczych, czyli ogrodzenia placu budowy, ewentualnie rozbiórki. Jest także grupa deweloperów, która może także pochwalić się pozwoleniem na budowę, ale wciąż brakuje spektakularnej trwającej budowy biurowca na terenie miasta. Najemcy zbierają oferty, ogłaszają przetargi, ale później nie podejmują decyzji ... lub negocjują bez określonego harmonogramu zakończenia tego procesu.
Według naszych prognoz wynika, że rynek wrocławski rośnie znacznie szybciej niż pozostałe aglomeracje miejskie w Polsce - coraz częściej jest postrzegany jako równoważna lokalizacja dla inwestycji nie tylko w stosunku do Warszawy, ale też do innych miast europejskich. Ponadto metropolitarny charakter i plan rozwoju miasta są jego dużym atutem.
Komentarz – Romana M. Meysnera, Członka Zarządu, Dyrektora Operacyjnego Vantage Development
Źródło: Kostrzewa PR
Artykuł pochodzi z: Spowolnienie na rynku mieszkaniowym i biurowym
2010-06-29 14:03:03






